Zgodnie z przepisami USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wszelkie prawa do tej fotografii są własnością jej autora.
Kopiowanie i rozpowszechnianie jej w jakiejkolwiek formie jest zabronione.
 

Inne zdjęcia tego użytkownika »

 
Krakowski Kazimierz
tytuł zdjęcia(*)
tytuł zdjęcia(*)
tytuł zdjęcia(*)
tytuł zdjęcia(*)
tytuł zdjęcia(*)
W pułapce wspomnień
Mały czlowiek w dużym mieście
Podwórkowiec
Czaple miejskie
Bestia
Ława przysięgłych
Samotna niedziela


 

Informacje o zdjęciu

Autor: Janusz M. (MrJanusz)
Tytuł: tytuł zdjęcia(*) (ilość wyświetleń: 77)
Opis:
brak opisu zdjęcia

Data dodania: 2021-02-23 09:14:20
Tytuł oryginalny: brak informacji



 

Oceny


Oceń to zdjęcie



Oddanych głosów: 0
Średnia ocena: 0.00
Jak oceniać »

Zdjęcie było polecane 0 razy.
Zobacz polecających  |  Zobacz oceniających

Zobacz jak oceniano tytuł zdjęcia(*)
Wykres oglądalności zdjęcia

 

Komentarze


Skomentuj zdjęcie:
Przed umieszczeniem komentarza zastanów się, co chcesz napisać.

Pamiętaj, że nie możesz zmienić opublikowanego komentarza.


slomka (słomka)

slomka (słomka)2021-02-27, 16:41:53
też lubię niektóre rodzime błędy, np. "wziąć coś na tapetę",
a nie "wziąć coś na tapet" (poprawny frazeologizm) - a tfu!

slomka (słomka)

slomka (słomka)2021-02-26, 07:21:49
Niech będzie. We Wiedniu :)

Szeleszczyciel (SZELESZCZYCIEL)
Słomko,

Do czego byłyby reguły, bez takich wyjątków? (Na złość cudzoziemcom, którzy Polskiego się uczą.)

Znam ja Izraelczyka, który po polsku tak paskudnie żydłaczy, aż ciężko tego słuchać.


We Wiedniu więc, we Wiedniu : )


Poza tym, Ci się zwierzę, że lubię rodzime błędy; - wzięłem i poszłem.
Cudzych poprawności nie znoszę; - "weekend", "okay", - a tfu!


slomka (słomka)

slomka (słomka)2021-02-25, 07:27:11
*chociaż w wyrażeniu

* języka polskiego

słomka, zanim opublikujesz komentarz, przeczytaj wcześniej coś napisała

slomka (słomka)

slomka (słomka)2021-02-25, 07:21:58
Szeleszczycielu, chociaż wyrażeniu „w Wiedniu" występuje w nagłosie dwa razy „w”, to jednak po drugim „w” stoi już samogłoska (a nawet
dwie: „i”, „e”), a więc znika trudność artykulacyjna.
Podobnie mówimy i piszemy np.: „w Warszawie”, „w Wolsztynie”, „w Wielkopolsce”.

Przyimek z rozszerzonym „e” używa się wtedy, gdy w nagłosie jakiegoś wyrazu występują dwie spółgłoski np. wr-, lw, fr, wt-, wł-
(Wrocław, Lwów, Francja, wtorek…). Wówczas w połączeniu z przyimkiem „w” tworzy się zbitka spółgłoskowa, którą można się zapluć ;)

Dlatego mówimy i piszemy: "we Wrocławiu", "we Lwowie".

Co do wyrodnienia języka polska, to niestety, masz rację...

Szeleszczyciel (SZELESZCZYCIEL)
Ach, Słomko! Rozumiem.

Najpierw mnie uderzyła brzydota otoczenia, potem bezwiednie spojrzałem na pannę z gołąbkiem, a dziecka nie zauważyłem.

To dziewczynka?
A, no, rzeczywiście, chyba tak.
Prawda, uroczy układ nóżek, rączek oraz parasolki.


Słomko...

We Wiedniu brzmi ładniej, swobodniej, szlachetniej.
Gdybyśmy zamiast we Wrocławiu, we Lwowie mówili "wWrocławiu", "wLwowie", to byśmy się może i pozapluwali.

Język polski jest całkiem bogaty, ale wyrodnieje. Coraz mniej słów jest w codziennym użyciu; dziennikarze, politycy, nauczyciele, księża
polskie słowa dodatkowo zastępują obcymi, a prawnicy, to wręcz "obligatoryjnie"!

slomka (słomka)

slomka (słomka)2021-02-24, 06:29:01
Szeleszczycielu…
Na fotografii urocze jest dziewczę z parasolką.

Dla słomki szczęście dziecka nie ma adresu.
Scenka ta może mieć miejsce zarówno w Krakowie, w Wiedniu, jak i w Honolulu.

Szeleszczyciel (SZELESZCZYCIEL)
Kurde... a może to Wiedeń?
(Nigdy we Wiedniu nie byłem.)

Oto w ojczyźnie Hitlera najlepszy gościniec w mieście nazwano na cześć Polski, w podziwie zawziętości i męstwa obrońców polskich miast.


Co?...

Szeleszczyciel (SZELESZCZYCIEL)
Dopóty Polacy będą kurduplem wśród narodów świata, dopóki będą chcieli.

Szeleszczyciel (SZELESZCZYCIEL)
Słomko,

Przecież nie urocze, raczej уродное !!

Niby to polskie miasto, a nie ma tam słowa polskiego !!


Wyobraźmy sobie:
Oto przyjeżdża pociągiem z Sybiru ciotka Anastazja.
Nigdy w ojczyźnie nie była, babcia mówiła jej wiersze Marii Konopnickiej, uczyła czytać i pisać.

Wysiada ciotka z pociągu w tym jakimś polskim mieście, a tu... nic po polsku !!!

Psia krew sobacza, co to za miasto? Czyje te kamienice?!


slomka (słomka)

slomka (słomka)2021-02-23, 14:54:57
Pollyanna!

urocze


 


 

© 2001 - 2021 Marek Kozera