Zgodnie z przepisami USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wszelkie prawa do tej fotografii są własnością jej autora.
Kopiowanie i rozpowszechnianie jej w jakiejkolwiek formie jest zabronione.
 

Inne zdjęcia tego użytkownika »

 
Rozmowy  o Fotografii
Z Koncertu Zespołu My Way
Frontman
w pracy...
Kto Dopowie  tekst...
O&L
Pierworodny III
Pierworodny II
Old Lady
Moon In The Scorpio
Beskid Myślenicki
My Way II
Król Herod


 

Informacje o zdjęciu

Autor: vanGogh (negatyff)
Tytuł: Grandmotherhood (ilość wyświetleń: 952)
Opis:
brak opisu zdjęcia

Data dodania: 2010-03-22 21:14:56
Tytuł oryginalny: brak informacji



 

Oceny


Oceń to zdjęcie



Oddanych głosów: 1
Średnia ocena: 9.00
Jak oceniać »

Zdjęcie było polecane 3 razy.
Zobacz polecających  |  Zobacz oceniających

Zobacz jak oceniano Grandmotherhood
Wykres oglądalności zdjęcia

 

Komentarze


Skomentuj zdjęcie:
Przed umieszczeniem komentarza zastanów się, co chcesz napisać.

Pamiętaj, że nie możesz zmienić opublikowanego komentarza.


negatyff (vanGogh)

negatyff (vanGogh)2010-04-27, 22:36:07
niezmiernie mi miło ignacy

kcup (ignacy langa)

kcup (ignacy langa)2010-04-27, 07:45:03
znakomite

negatyff (vanGogh)

negatyff (vanGogh)2010-03-23, 06:21:00
Bergamota i cała równie wspaniała reszta, bardzo wam dziękuję

maycia (█z█)

maycia (█z█)2010-03-23, 00:38:18
znaczy sie babcia ?

Tinkerbell (zuza)

Tinkerbell (zuza)2010-03-22, 23:00:26
Sedno

znoof (etam ; ))

znoof (etam ; ))2010-03-22, 22:34:38
Bergamota, piekny piekny tekst,
dziekuje :-)

tokeler (tokeler)

tokeler (tokeler)2010-03-22, 22:18:22
Piękne:D

slomka (słomka)

slomka (słomka)2010-03-22, 22:14:58
Bergamoty pisanie też :)

slomka (słomka)

slomka (słomka)2010-03-22, 22:14:35
piękne!

krk2302 (Ximon)

krk2302 (Ximon)2010-03-22, 22:12:55
piekne zdjęcie

bergamota (ąĄęʜ挟ŹżńŃĆŻóÓ )
Jedna ze Świebodzina wyjechała do Włoch;
Złośliwy Karuca mówił, że pojechała do Włoch z tą... z tą, wiesz... na utarg. Karuca złośliwy, ale to może dlatego, że on jest garbaty.
Był mały, to spadł ze stołu.
No, to ona do Włoch pojechała na utarg i tam poznała śniadego. Nie dowiesz się, czy on Murzyn, czy jaki Cygan, czy co. Mówiła, ale my
zapomnieli. Coś, że wszystkiego w nim jest namieszane, co tylko po świecie łazi. Dzieci jej narobił, dwójkę jednego roku! Kudłate oba, jak te
czarne barany! Jeden nazywa się Enzo, a drugi, to nie pamiętam. Jak gówniarze podrosły, to przyjechali z nimi do Polski, na Wielkanoc. Trzy dni
byli u rodziców, bo on chciał zobaczyć Kraków, a potem Zakopane. Babcia na początku nie mogła się nadziwić, że te wnuki takie do własnych
wnuków nie podobne. Po ludzku ani słowa nie potrafią powiedzieć, co babcię mocno smuciło, chciała im bajki gadać, pośmiać się,
pożartować... A, gdzie! Nie pogadasz. Zwłaszcza, że broją..!! Potłukli szklaną rybę, urwali spłuczkę w sraczu, zgubili zakrętkę od gumowej
butelki. Kot Pujzuś, jak dnia pierwszego schował się pod leżanką, to przez trzy dni tam siedział! Wylazł, jak pojechali do Krakowa ( a potem do
Zakopanego ).
Babcia jakaś zgorzkniała... Wciąż mówi, że pięknie jest, pięknie... i gładzi dłonią obrus, jakby chciała z niego zmieść niewidoczne
okruchy.

Raz mi powiedziała:

- Dobrze, panie Tomku, że chociaż się Anusia nie łajdaczy, jak kiedyś! Ma chłopa i dzieciaki, to siedzi koło domu! A mnie, to co do tego...
Ja swoje przeżyłam, dzieci odchowałam po polsku, po katolicku, mnie teraz pora umierać, a nie świat odmieniać.

harnass (prosty zbójnik jestem...)
bardzo fajne...
mnóstwo emocji :)

drzeck

drzeck2010-03-22, 21:17:50
ładne zdjęcie...


 


 

© 2001 - 2022 Marek Kozera